"Pobudzające?" Umysł Tei zamarł. Starannie rozważała słowa lekarza i odtwarzała w myślach impulsywne i wulgarne uwagi Wiktorii.
"Czy aż tak lubisz Teę, że pozwolisz, by ci trawa na głowie rosła?"
"Teo, będziesz tego żałował."
"Nie masz pojęcia, jak bardzo Tea adorowała Nathana. Powiem ci, była jego pieskiem. Kiedy tylko Nathan na nią zawołał, bez pytania do niego wracała."
"Nathan nią pogardzał, w






