Kiedy Thea skończyła mówić, ryknęła z wściekłości: "Odprawić gości!". Potem odwróciła się i skarciła odźwiernego: "Nie pozwalaj żadnym Kowalskim, Malinowskim i Wiśniewskim przychodzić i mi przeszkadzać w przyszłości."
Ta uwaga była naprawdę obraźliwa.
Guillermo zacisnął zęby ze złości i powiedział: "Nie spodziewałem się, że Thea wydaje się taka łagodna i słaba, a w głębi duszy jest taka ostra."
Z






