William domyślał się, że Thorne i Robert są w jakiś sposób spokrewnieni, ale nigdy nie przypuszczał, że ich relacja jest aż tak bliska.
Tea na chwilę zamilkła, a potem wyznała mu prawdę: "Gdyby tata zobaczył twarz Theodore'a za okularami przeciwsłonecznymi, wiedziałby, jak bardzo są do siebie podobni. Theodore jest tak naprawdę dzieckiem Roberta."
William potknął się i zrobił niedowierzającą minę:






