Robert zmarszczył brwi i rzekł: "Ach, prawda, urodził się bez matki i nigdy nie otrzymał należytego wykształcenia. Nie ma wcale manier. Wysłaliśmy za nim ochroniarzy dla jego własnego dobra. Jakim prawem jest na nas zły?"
Lady Miller spojrzała ostro na Roberta: "Mówisz, jakbyś miał do czynienia z głupcem. Ale niestety, nasz syn nie jest głupcem, jest całkiem sprytny. Wysyłanie za nim czterech ochr






