Thorne czuł się niespokojny, jego umysł był rozburzony. Zmęczony, ścisnął nasadę nosa, aż tępy ból stamtąd zagłuszył zamęt w jego głowie, stopniowo przywracając go do świadomości.
"Teo, chcę ci coś powiedzieć," Thorne zawahał się i walczył ze sobą, zatrzymując się kilkakrotnie, zanim w końcu wykrztusił: "Przemyślałem to, jeśli nalegasz na zatrzymanie tego dziecka, to dziecko nie może być bez ojca.






