Ryan cofnął się ze strachem, ale ciemna postać wciąż się do niego zbliżała. Dopiero gdy snop światła oświetlił tę postać, Ryan mógł wreszcie wyraźnie zobaczyć jej twarz: "Frank?"
Frank uniósł pięść i przez chwilę jej nie opuszczał, wpatrując się w Ryana ze złością w oczach, ostrzegając go: "Nie waż się tknąć mojego pana."
Ryan wstał i cofnął się za Lady Miller. "Matko, widziałaś? Robert już połącz






