Thea była dosłownie oniemiała: "Wiktorio, przyszłam cię odwiedzić, bo to był warunek wymiany przysług z Nathanem. Jesteś mi teraz obcą osobą i nie obchodzi mnie twoje życie ani śmierć. Nie próbuj mnie szantażować swoją śmiercią. Nic ci nie jestem winna."
Twarz Victorii zmieniła się dramatycznie, gdy patrzyła na Theę z niedowierzaniem. Thea postarzała się i emanowała większą determinacją. Stała się






