Samuel zawahał się i długo rozważał, aż w końcu postanowił puścić tego "upiora".
"Dobrze, puszczę cię wolno. Ale pamiętaj o swojej dzisiejszej obietnicy, jeśli w posiadłości Fletcherów dojdzie do zakłóceń, pociągnę cię do wyłącznej odpowiedzialności" - Samuel oddał czarną ziemię. Potajemnie jednak zabrał z ciała małą kostkę palca.
Samuel skończył wszystko i odszedł, cały brudny.
Za nim nagle pojaw






