Słowa Olivii miały głębsze znaczenie, więc Tea szybko zapytała: "Mamo, czy przypadkiem znasz tę Hanę?"
Olivia zerknęła na śniadanie na stole i uśmiechnęła się z przekąsem: "Taka wystawna uczta na tym stole, o której musiała wstać, żeby to wszystko przygotować? Prawdziwie cnotliwa. Nic dziwnego, że twój tata tak ją lubi. Ale czy te ciastka naprawdę są przez nią zrobione?"
Tea roześmiała się i powie






