Bianca
Budzę się, oddychając ciężko. Resztki snu przylgnęły do mojego umysłu jak cholerna ośmiornica. Trzęsłam się i byłam oblana potem, a strach dudnił mi w żyłach.
Znowu tam byłam. W nicości, gdzie znałam tylko ból i tortury. Wciąż słyszę szydercze głosy. Wciąż słyszę, jak złowieszczo brzmiały, gdy torturowały moją duszę. Ocieram łzy, które lecą, ale to nic nie daje, bo po prostu napływają now






