Nolan.
Patrzę, jak Amelia kołysze Bailey, naszą roczną córeczkę, do snu. Wygląda tak idealnie, trzymając ją i śpiewając jej kołysanki.
Nie mogę powstrzymać dumy z tego doskonałego stworzenia, które stworzyliśmy. Była w równej mierze mną i w równej mierze jej matką.
Nie byliśmy pewni, czym będzie, biorąc pod uwagę, że była częściowo wilkiem, częściowo bóstwem, a częściowo psem piekielnym. Los by






