Roześmiałam się. Głośnym i gorzkim śmiechem.
– Gdybym chciała ci dopiec, nie poprzestałabym na pocałunku z Nolanem – uśmiechnęłam się złowrogo. – Pozwoliłabym mu się rozebrać i pieprzyć mnie na twoich oczach. To nie tak, że oboje tego nie chcieliśmy, ale w przeciwieństwie do was obojga, my mamy zasady.
Xavier wyglądał, jakby go ktoś uderzył. Ale nic mnie to nie obchodziło. Musi przestać myśleć,






