Xavier prowadził samochód, a Bianca zajęła miejsce pasażera. Nolan i ja siedzieliśmy z tyłu. Atmosfera była duszna i niezręczna jak diabli.
Wiedziałam, że to był zły pomysł od momentu, gdy zażądali, żeby ze mną pojechać. Czuło się napięcie między nami wszystkimi. No, z wyjątkiem Nolana i mnie.
Minęła prawie godzina od opuszczenia granic watahy, a nikt jeszcze nic nie powiedział.
Cerber siedział






