PERSPEKTYWA ARIANY~
"Nie powiem, żebym była zaskoczona, ale tej obrzydliwej ręki nie uścisnę," odpowiedziałam obojętnie, siadając na sofie naprzeciwko jej stolika.
"Proszę pani, ja tylko badałam męża pani... przepraszam, jego penisa, aby ocenić zakres uszkodzeń," odparła.
Parsknęłam, "Oczywiście, że tak. Jeśli nie masz nic przeciwko, chciałabym przejść do tego, co masz mi do powiedzenia, nie ma






