Henry doszedł do wniosku, że słowa Shermaine musiały wyprowadzić Kingstona z równowagi. Nie chcąc dać się prześcignąć, Kingston natychmiast wezwał swojego asystenta po czek.
Nieużywaną prawą ręką wypisał czek, podpisał go i wręczył Shermaine. – Zakład to zakład. Nie będę się wykręcał od tego długu – powiedział.
Shermaine wzięła czek, a jej oczy zmarszczyły się z radości. Powiedziała do Kingstona:






