Trzydzieści minut później, w hotelu Hilton, pokój 2301, dwóch oficerów stało na straży przy drzwiach.
Kiedy Ross przybył i się przedstawił, wpuścili go.
W apartamencie nie było widać śladów walki, ale wokół szyi Emmy był głęboki siniak, który już przybierał ciemny, plamisty fiolet.
Z tego, co mu powiedziano, gdyby pokojowy nie zapukał, nie wyczuł, że coś jest nie tak, i nie poprosił recepcji o otw






