Roy nie przestawał lizać Molly. Być może się bał, próbując w ten sposób uspokoić swoje roztrzęsione serce.
Molly powiedziała bezradnie: "No dobrze, wstawaj. Jesteś za ciężki."
Dopiero wtedy Roy wydał z siebie ciche wycie, wstał niechętnie, nie chcąc odchodzić.
Molly wyczuła jego zamiar wyjścia, więc zapytała: "Co chcesz zrobić?"
Roy zawył. Zasygnalizował Molly, żeby się tu schowała na chwilę, że z






