Poranne powietrze było jeszcze rześkie, gdy Ethan wyszedł z automatycznie otwierających się drzwi szpitala z uszkodzoną ręką w temblaku i Rayną u boku.
Melvin zaproponował, że go odbierze i zawiezie do domu, ale Ethan odmówił jego pomocy, mówiąc, że mają wszystko pod kontrolą, a Melvin tylko by przeszkadzał, ponieważ wolałby być sam z Rayną.
Kroki Ethana były powolne i sprężyste, gdy zbliżali się






