Kiedy opuścili więzienie, droga do domu rodziców Dereka upłynęła w ciszy. Evelyn od czasu do czasu spoglądała na Dereka, zauważając subtelne napięcie w jego szczęce.
Wyciągnęła rękę, aby położyć uspokajającą dłoń na jego udzie, a on obdarzył ją drobnym uśmiechem.
Kiedy dotarli na miejsce, śmiech Samanthy rozbrzmiewał w domu, zanim jeszcze weszli do środka. Mama Dereka otworzyła drzwi, promieniując






