– Jak długo nie śpisz? – zapytała Rayna, podejrzliwie mrużąc oczy, gdy za plecami rozległo się ciche kliknięcie zamykanych drzwi. Reszta, jak na zawołanie, znalazła najróżniejsze wymówki, by ich zostawić samych.
– Eee… obudziłem się, kiedy wszyscy weszli – skłamał Ethan, nie mogąc utrzymać jej spojrzenia.
Za nic w świecie nie przyznałby, że nie spał wystarczająco długo, by być świadkiem jej… powie






