Rayna otarła umączone mąką dłonie o fartuch i ostrożnie zamknęła wieko pudełka, które właśnie zapakowała różnymi wypiekami.
Aromat świeżych babeczek, brownie i jej popisowych tart cytrynowych wypełniał małą kuchnię w jej piekarni.
Uśmiechnęła się, zdejmując fartuch, wiedząc, że Melvin i Sarah docenią te słodkie przysmaki. Ale jej uśmiech zniknął, gdy chwyciła za kluczyki i wyszła do samochodu.
Jej






