Gdy Sandra wracała do domu, nie mogła przestać się przeklinać za tak głupi ruch poprzedniej nocy. To nie było w jej stylu, żeby działać tak pochopnie. Teraz musiała stawić czoła Michaelowi, który wciąż był wobec niej bardzo podejrzliwy, a jednocześnie uporać się z Evelyn.
Żałowała, że nie wie, co Evelyn planuje lub myśli. Coś w sposobie, w jaki Evelyn odpowiedziała, ją niepokoiło. Chociaż Michael






