Evelyn obudziła się, poczuła delikatny dotyk ust muskających jej policzek. Jej rzęsy zadrżały, gdy cicho jęknęła, odganiając natręta. "Derek," wymamrotała, jej głos był zaspany, "dlaczego zakłócasz mój spokój?"
Derek zachichotał, jego śmiech był głęboki i bogaty. "Gdyby to zależało ode mnie, pozwoliłbym ci spać cały dzień. Maya zrobiła śniadanie i przyszła nas obudzić." Pocałował ją ponownie w czo






