Po rozłączeniu się z Derekiem, Ewelinę zalała fala ulgi i oczekiwania, gdy rzuciła się, by otworzyć drzwi. W momencie, gdy Rayna weszła i zamknęła za sobą drzwi, Ewelina rzuciła się jej w ramiona, ściskając ją mocno i ciepło.
"Dziękuję, że przyszłaś" - powiedziała, a jej głos był pełen wdzięczności.
Rayna odchyliła głowę do tyłu, unosząc brew z figlarnym uśmiechem. "Co cię tak podekscytowało, Evie






