Kiedy Rayna skończyła rozmowę z Ethanem – albo "ET", jak się figlarnie przedstawił – uśmiechnęła się do telefonu.
W ich wymianie zdań było coś ekscytującego i dziwnie kojącego zarazem. Oparła się na krześle, zamyślona na chwilę, gdy drzwi do jej biura zaskrzypiały, otwierając się.
"Evie!" wykrzyknęła Rayna, natychmiast się rozpromieniając, gdy weszła jej najlepsza przyjaciółka.
Nie mogła nie zauwa






