Ethanowi w głowie kłębiły się myśli, serce waliło z frustracji, gdy odjeżdżał w noc.
Jak to się mogło stać?
Rayna… Złote Słońce?
Ta myśl krążyła mu po głowie, a im więcej myślał o ich rozmowach i o tym, jak dobrze się rozumieli, tym bardziej się złościł.
Wiedział, że coś jest nie tak. Nie było absolutnie żadnej możliwości, żeby to był przypadek. Jak inaczej mógłby wytłumaczyć to, że ze wszystkich






