Łamacz Łańcuchów wyruszył w kolejny rejs. Tym razem musieli wrócić do środkowej części Wielkiej Rzeki, gdzie niebo było lazurowe. Musieli też przenieść się nieco w przeszłość - nie na tyle, by zbliżyć się do Wierzei, ale głębiej, niż kiedykolwiek zapuściła się którakolwiek z tej trójki.
Sunny spędził pierwszy poranek, leniuchując w łóżku i wpatrując się w sufit. Myślał o Kwietnym Wietrze. Silne wi






