Z powodu Sunny'ego spędzili w pobliżu Łamacza Łańcuchów więcej czasu, niż planowali. Jednak nie potrafił określić, co sprawiało, że czuł się tak nieswojo. Po pewnym czasie nie pozostało nic innego, jak ruszyć w kierunku klifów.
Cassie jechała na Koszmarze na czele grupy, Sunny i Nephis podążali za nią, a Święty i Diabeł bronili tyłów. Podczas marszu Sunny milczał, z głębokim zmarszczeniem na twarz






