Sunny poczekał chwilę, po czym powoli się wyprostował i rozejrzał. Łamacz Łańcuchów leżał na białym piasku, przechylony nienaturalnie.
"Do diabła!"
Jego drżąca pięść uderzyła w reling, roztrzaskując zaklęte drewno. Nie poczuł bólu.
"Niech to szlag! Niech to wszystko szlag trafi!"
"Sunny? Wszystko w porządku?"
Sunny zwlekał przez moment, wziął z trudem oddech, po czym obejrzał się i powoli odwrócił






