1421 Radość Życia
Sunny był tak oszołomiony, że słuchał biernie, jak Effie, z kamienną twarzą, opowiadała mu o bocianach i pszczółkach. Nagle otrząsnął się i wycelował w nią oskarżycielsko palcem.
"Nie! To nie tak… to znaczy… wiem, jak to działa, do cholery! Chodzi mi o to, jak? Od kiedy? Kto jest ojcem?!"
Effie przestała mówić i spojrzała na niego z uśmiechem. Potem, podtrzymując brzuch jedną ręk






