Kiedy zbliżali się do kostnego sadu, Sunny poczuł szybki cień zbliżający się do nich z mgły. Wkrótce Koszmar wyskoczył z wirującej mgły, niosąc Cassie i Jet na swoim grzbiecie.
Jet była blada i krwawiła z ran na plecach, ale wydawała się spokojna i opanowana. Cassie powinna jej już wszystko wyjaśnić – jeśli Żniwiarz Dusz miała pytania, zachowywała je dla siebie.
– Hej, Sunny.
Jej głos był trochę o






