"Cholerny mrowiec, jak śmiesz brudzić moją broń!"
Kobieta wbiła wzrok w Haylana.
Jej wściekłość była intensywna. Miało się wrażenie, jakby cały świat był jej coś winien.
"Idź!"
Haylan nie zwracał na nią uwagi. Natychmiast odepchnął Nigela i stanął między nim a ludźmi z Bożej Krainy.
Bez słowa Nigel aktywował swoją technikę ruchu i szybko odszedł.
"Chcesz odejść?"
Oczy kobiety były zimne, gdy machn






