Świeża krew kapała na ziemię.
Larry zawodził z bólu.
Szokująca scena odebrała wszystkim mowę.
– P–panie Muller, c–co pan robi? – wyjąkał Larry z osłupieniem.
– Tristanie Muller, postradałeś zmysły? Zamiast zmierzyć się z przeciwnikiem, wybrałeś uderzenie mojego syna. Co to ma znaczyć? – wrzasnęła May.
Wyraz twarzy Tristana pociemniał. Nie odezwał się słowem, lecz szybkim kopnięciem posłał Larry'eg






