Twarz Yussela skrywała się w dłoniach, a gniew wymykał się spod kontroli. W jego oczach błyszczało obłąkańcze pragnienie krwi.
Wyjście z tego odosobnienia nie było dla Yussela łatwe. Chciał zawrzeć sojusz z Haylanem i poprosić go, by kogoś dla niego zabił.
Ale Haylan nie brał go na poważnie. Nawet bracia Griffith robili mu psikusy.
Teraz, ze względu na Puchar Króla Kamieni, był zmuszony przełknąć






