– Haylan, kim ty, do cholery, jesteś? – Alice wpatrywała się w Haylana, a jej wyraz twarzy się zmienił.
Nie mogła uwierzyć, że ona, zawsze faworyzowana przez Opatrzność, przegrała z takim śmiertelnikiem jak Haylan.
A co najważniejsze, siła duchowa Haylana była wciąż przerażająco potężna. To wszystko było zbyt niewiarygodne i przekraczało jej granice tolerancji.
Kiedy stała przed Haylanem, czuła si






