Kiedy Nigel wypowiedział te słowa, majestatyczna energia morderczego zamiaru rozprzestrzeniła się z jego ciała. Jak wezbrana rzeka, runęła w kierunku Dylana i Macmillana.
W jednej chwili zarówno Macmillan, jak i Dylan poczuli presję. Całe ich ciała przeszył dreszcz, a mięśnie drżały niekontrolowanie.
Dylan wpatrywał się intensywnie w Nigela i zapytał: – Kim właściwie jesteś?
Macmillan zacisnął zęb






