– Hej, panie Jaber, dokąd pan idzie? – krzyknęła pospiesznie Yvonne.
Jednak Haylan był bardzo szybki i zniknął już z jej pola widzenia.
– Co on zamierza zrobić? Czy zamierza znaleźć zabójcę? – Oczy Yvonne wypełniły się troską.
– Być może – przytaknęła Lidia.
– Dlaczego w ogóle się nie denerwujesz ani nie martwisz? Pan Jaber poszedł znaleźć zabójcę dla ciebie. To zabójca, który zabija ludzi bez zas






