Oczy Zacha pociemniały, gdy wpatrywał się w Madelyn: "Nie zostajesz? Pokój gościnny jest wolny."
Madelyn nie wiedziała, dlaczego nagle spojrzał na nią w ten sposób. Odparła: "Nie, dziękuję. To kłopotliwe." Po tych słowach pospiesznie wyszła.
Zach odprowadzał ją wzrokiem. Jego spojrzenie stało się jeszcze bardziej intensywne, gdy zobaczył, jak desperacko pragnie stąd odejść.
Jadie odezwała się nagl






