Madelyn siedziała w ostatnim rzędzie. Lem, zajmujący miejsce przed nią, od czasu do czasu odwracał się, by z nią porozmawiać.
Właśnie wtedy telefon Madelyn zawibrował. Otrzymała zdjęcie od nieznanego numeru. Kiedy w nie kliknęła, dreszcz przeszedł po jej kręgosłupie. Jej dłonie drżały w niekontrolowany sposób.
Osoba na zdjęciu leżała na białym hotelowym łóżku. Mężczyzna nie miał na sobie koszuli,






