Charlotte obudziła się z trudem, dym z papierosa wydawał się mgłą w pokoju. Czuła się lekko i zatoczyła się lekko, gdy wstała z łóżka. "Gdzie ja jestem?"
"W magicznej watasze," znajomy głos zadźwięczał jej w uszach, a ona skupiła uwagę na znajomym mężczyźnie w drzwiach.
Znajomy blond włos i niebieskie oczy uderzyły w jej strunę. Spotkała go tylko raz, ale miała wystarczająco dużo wspomnień o nim.






