„Twoja osobista pokojówka” – powiedziała Daisy, a oczekiwanie w oczach Alfy Calhouna zniknęło, dopóki nie dodała: „A przez osobista rozumiem, że zajmuję się tylko twoimi potrzebami”.
Mały uśmiech wykrzywił usta Alfy Calhouna. Daisy była taka śmiała i mógł dobrze wykorzystać ją z tej strony. „Masz na myśli, jak w łóżku?”
Kolor odpłynął z twarzy Daisy. Co za zboczeniec? Zmusiła się do ponownego uśmi






