– Co się z tobą dzieje i dlaczego krzyczysz? – Głos Alfy Calhouna był gniewny, a Sandra przełknęła gorzko ślinę, z oczami pełnymi łez.
– Alfo, ona mnie oszukała. Dała mi jedzenie, które jest za ostre i pali. Nie mogę nawet oddychać.
Sandra płakała jak dziecko, ale gdy tylko Aurora pojawiła się obok Alfy Calhouna, ból zdawał się podwajać na sam widok ich razem.
– Ja? Przyznaję, dałam ci to jedzenie






