Patrick był zdumiony nową umiejętnością Ansona.
Uszczypnął Evie za jej warkocze splecione w rybi ogon i uśmiechnął się dość chytrze.
Evie prawie się przestraszyła jego upiornego uśmiechu.
Zamrugała. – Patrick, dlaczego uśmiechasz się tak okropnie?
Patrick odchrząknął i uśmiechnął się promiennie. – Jestem taki przystojny i czarujący, że wszyscy będą mną zauroczeni. Jak mogę być okropny?
Evie nieśmi






