Widząc kogoś pędzącego z dołu, Andrew postanowił uciec na dach, myśląc, że może mu się uda.
Jednak wykorzystał już całe swoje szczęście!
Anson gonił go bez wytchnienia.
Na pustym dachu stanęli naprzeciwko siebie, wyglądając niemal identycznie.
Zimny wiatr wiał, unosząc ich ubrania w powietrzu.
"Andrew, dzisiaj nie uciekniesz!"
"To ja wszystko zaaranżowałem tamtego dnia. Jak ci się udało uciec?"
An






