Anson skinął głową. – Czyli przyznajesz, że jestem teraz dżentelmenem?
Elaine wpatrywała się w niego z niedowierzaniem.
Co to za logika?
– Dopóki trzymasz swoje nierealne myśli dla siebie i nie zawracasz mi głowy późno w nocy, to tak, jesteś dżentelmenem.
Przez chwilę naprawdę chciała chwycić pantofel i rzucić nim prosto w jego twarz.
– Palant! – wymamrotała pod nosem.
Gdyby nie obawa, że sprawa z






