Ostatnio zażywał zioła lecznicze. W miarę jak odległość między nimi malała, zapach stawał się coraz intensywniejszy.
Elaine zacisnęła pięści, piorunując go wzrokiem, zawstydzona i zła.
– Anson, czy tak zachowuje się dżentelmen?
Na ustach Ansona pojawił się cień uśmiechu, a w jego głębokich oczach błysnęło rozbawienie.
Powoli uniósł rękę, zbliżając ją do jej piersi.
Elaine zmarszczyła brwi, czując,






