Anson przeszukał każdy zakątek dziedzińca. Nie oszczędził nawet dwóch psów, które zostały zmiażdżone na śmierć przy wejściu, rozważając, że niektórzy ludzie mogą ukryć truciznę w zwierzętach.
Widząc, jak Anson dokładnie ogląda psy, Milo nagle przypomniał sobie, że Anson jest pedantem na punkcie czystości. Szybko podszedł, by zaoferować pomoc.
"Anson, zostaw to mnie!"
"Nie trzeba." Anson uważał, że






