(Winona)
Cisza w pokoju ogłusza, każda sekunda rozciąga się nie do zniesienia, gdy pochylam się nad Abby. Nie oddycha, ale słyszę powolne, słabe bicie serca przy uchu, gdy przykładam je do jej piersi.
„Dzwon do 911!” krzyczę, przygotowując się do sztucznego oddychania. Jestem za przerażona, żeby próbować masażu serca – mogłoby to zrobić więcej szkody niż pożytku.
Głos Phillipa przebija się prze






