(Winona)
Widzę, jak jego wzrok zatrzymuje się na mnie w oknie za Astrid.
Mruga, jakby zobaczył zjawę.
Za późno.
Już jestem po drugiej stronie restauracji, stukot moich obcasów rozbrzmiewa z każdym krokiem, niosąc stanowcze ostrzeżenie, a ten dźwięk przecina cichy gwar nocnych rozmów. Głowy się odwracają. Nic mnie to nie obchodzi.
Na jego twarzy maluje się najpierw zagubienie, a potem panika, gdy s






