(Jayden)
„Abby, Abby, tatuś jest. Nie bój się. Zaraz sprowadzę mamę.”
„Jayden. Przecież mówiłem, żebyś czekał w pokoju nauczycielskim, aż po ciebie zadzwonię.” – upomniał mnie doktor Green.
Pospiesznie podbiegłem do Abby. Jej maleńkie, bezwładne ciałko leżało na noszach, otoczone ratownikami medycznymi i personelem szpitala. Serce waliło mi w piersiach, a jedyną myślą, która mnie prześladowała,






